Lecz gdy się wypełniły dni, miesiące roku,

A rok drugi się zaczął w Hor krążącym toku,

Do Libii847 mnie pociągnął ze sobą na nawie,

Chytrze zwąc pomocnikiem w towarów dostawie,

A właściwie chciał za mnie wziąć tam okup suty.

Wsiadłem z nim mimo woli podejrzeniem truty.

Szedł nasz okręt północnym wiatrem żartko848 gnany

Ponad Kretą. Lecz zdrajca wnet będzie skarany,

Gdyż ledwie z oczu zginął wyspy smug zielony,

Nic nie widzim krom849 nieba i wód z żadnej strony.