Wtedy Zeus ciemnomodrym nad nami obłokiem

Zwiesił się i noc była na morzu szerokim,

A wtem piorun Zeusowy padł w nawę, wstrząśnięcie

Od góry aż do spodu czuć było w okręcie,

I woń siarki — aż wszystka z pomostu drużyna

Zmieciona wpadła w morze, szamocząc się wspina

I znowu się zanurza niby morskie wrony —

Bóg im nie dał powrotu — żywot ich skończony.

Wtenczas Kronion850, gdym biegał wystraszon i zbladły,

Dał mi maszt zdruzgotanej nawy, w morze spadły,