Słyszałem o Odysie. Fejdon utrzymywał,

Że go wracającego do dom podejmywał.

On mi nawet pokazał jego skarb niezmierny,

Złoty, miedny, żelazny, roboty misternej,

Dany mu do schowania: a tyle tam było,

Że i dziesięć pokoleń z tych bogactw by żyło.

Sam zaś Odys, jak twierdził, odszedł do Dodony854,

Ażeby się dowiedzieć, co dąb poświęcony

Kronionowi o losach jego mu nagada:

W jaki sposób, w Itace stanąć mu wypada?