Czy ukradkiem, w przebraniu? Czy w własnej postaci?

Otóż raz mi się Fejdon zaklął przy libacji,

Że okręt gotów stoi, gotowe flisaki,

Co Odysa przywiozą prosto do Itaki.

Lecz jam wprzódy wyjechał. Właśnie w te tu strony

Na pszeniczny Dulichion855 statek wyprawiony

Miał mnie odwieźć do króla Akasta; wyraźnie

Tak nakazał flisakom, lecz ci nieprzyjaźnie

Naprzeciw mnie stanęli, chcąc zniszczyć ze szczętem:

Bo gdy się oddalili od brzegów okrętem,