Nuż grozić mi niewolą! Był to bunt otwarty;

Wnet też byłem z chitonu i chlajny obdarty.

Ten łachman i opończę na grzbiet mi rzucono,

Jak widzisz, połataną i podziurawioną.

Pod wieczór do itackich przybywszy wybrzeży,

Byłem związan w okręcie przez onych szalbierzy

Powrozami, zaś oni na brzegi wysiedli

I wieczerzę naprędce uwarzoną jedli.

Lecz bóg mi dał rozwiązać z łatwością te pęty856.

Przytwierdziwszy do głowy ten łachman zwinięty,