Ani na ręku krewnych w powrocie z wyprawy,

Gdyżby mu Achiwowie wznieśli pomnik sławy,

A na syna by takie zaszczyty stąd spadły...

Lecz on zniknął bez sławy, Harpie859 go ukradły!

Ja tu siedzę z mą trzodą, w mieście gościem rzadkim

Bywam, cna Penelopa chyba mnie przypadkiem

Każe wołać do siebie, zwłaszcza gdy się zdarzy

Poseł z wieścią; takiego i młodzi, i starzy

Obsiadają dokoła, pytają o wszystko:

Tak ci, którym na sercu stracone panisko,