Jak owi, którzy radzi mienie jego trwonić.

Lecz mi zbrzydło już dłużej za wieściami gonić,

Odkąd jeden Etolczyk zwiódł mnie tak niegodnie:

Włóczęga ten, gdzieś krwawą popełniwszy zbrodnię,

Zabiegł do mej zagrody. Przyjąłem uczciwie,

A on mi rozpowiadał, że Odysej żywie,

Że na Krecie go widział u Idomeneja,

Jak łódź naprawiał, którą strzaskała mu wieja,

Że zapewne tu stanie na jesień lub lato

Nawą pełną drużyny i w skarby bogatą.