Ty mnie w chiton i chlajnę przyodziejesz piękną

I wyślesz na Dulichion, dokąd mi tak tęskno;

Przeciwnie; jeśli król twój nie ma już powrócić,

Każesz mnie swym pastuchom z szczytu skały zrzucić

Na postrach dla włóczęgów za język ich lżywy”.

Na to odrzekł Eumajos, świniopas poczciwy:

„Gościu mój! Tożbym sobie na imię zarobił

I na cześć między ludźmi! Tożbym sam się dobił,

Gdybym cię w dom przyjąwszy serdecznie, gościnnie,

Potem dał zabić, życia zbawił cię niewinnie!