Palnął w łeb i powalił, zaraz ją dorznięto,

Rozpłatano, a pastuch w skórę obrośniętą

Tłuszczem kładł pierwociny mięsiw z różnych części,

Zawinął, i jęczmienną mąkę sypiąc z pięści,

Dał resztę wziąć na rożny i upiec na żarze.

Gdy pieczeń na stolnicy złożyli kucharze,

Przystąpił cny świniopas sam krajać mięsiwa,

Bo chce być sprawiedliwym i zawsze nim bywa:

Więc w siedm części pokrajał; modlitwy odprawił

I dla Nimf i Hermesa część jedną odstawił,