Resztę dla biesiadników, zaś w jednym kawale

Grzbiet wieprzowy gościowi wydzielił wspaniale

I uradował pana swego tym przysmakiem.

Więc zwrócił się doń Odys i rzekł słowem takiem:

„Oby Zeus cię ukochał jak ja, dobry człecze,

Że mną biednym nie gardzisz!”

Na to mu odrzecze

Boski pastuch Eumajos: „O gościu mój biedny,

Pożywaj, na co stać nas; to nasz chleb powszedny.

Bóg daje i bóg bierze podług woli swojej;