Pewnie by na mnie pastuch więcej był łaskawy

I dał chlajnę przez pamięć i cześć bohatera.

A żem nędzarz, więc każdy mną dziś poniewiera”.

Na to pastuch Eumajos odparł: „W tej powieści,

Mój staruszku, niemało dobrego się mieści:

W niczem-eś nie przesadził, a dopiąłeś celu.

Więc okrycie tu u nas znajdziesz, przyjacielu,

I resztę, co-ć potrzebnym w twoim biednym stanie

Na tę noc; ale jutro chodź sobie w łachmanie,

Bo chlajnów i chitonów zapas tu nieduży,