A niewiastom rozkażę przyrządzić śniadanie.

Sute, z wszystkich zapasów, w jakie dom obfity.

Cel podwójny osiągnę, bo uczczę zaszczyty,

A i ciało nakarmię. Potem już możecie

Jechać sobie i brodzić po bezbrzeżnym świecie”.

Na to taką odpowiedź dał mołojec hoży:

„Atrydo Menelaju, wychowanku boży!

Śpieszy mi się do domu, bo gdy odjeżdżałem,

Nikt nie był, aby oko miał nad mieniem całem.

A nuż syn szukający ojca sam przepadnie?