Przez bramę, aż w przysionkach turkot rozlega się.

Tak pędząc, wóz ich prędko tę drogę przemierzył

Do Pylos. Wtem Telemach druhowi się zwierzył:

„Nestorydzie882! Mam prośbę, lecz chcę wiedzieć, czy mi

Jej nie odmówisz? Wszak my z dawna pobratymi

Przez ojców naszych przyjaźń; równe nasze lata,

A ta podróż tym ściślej jeszcze nas pobrata.

Otóż wstrzymaj wóz, proszę, gdzie okręt mój czeka;

Tam wysiądę. Twój stary — sprawa z nim nielekka —

Gotów by mnie nie puścić, gościć bez ustanku,