Tedy podróż ta dla cię nie będzie daremną,

Lecz jeśli w żyły swoje wziąłeś krew nikczemną

I Odys z Penelopą ciebie nie spłodzili —

Nigdy nie dopniesz tego, co chcesz, chęć omyli.

Zaprawdę, mało synów, co się w ojców wdali,

Mniej lepszych, a moc takich, co podli i mali.

Więc gdy nadal nie stchórzysz i nie podrwisz głową,

Ani całkiem utracisz mądrość Odysową,

Tedy na pewne tuszę114, żeć dzieło uwieńczy;

A tym, co gachy robią, gardź, niech cię nie dręczy.