Nie chcę dłużej ciężarem być dla was i ciebie.

Tylko radą mnie opatrz i daj mi na drogę

Przewodnika, gdyż w mieście sam sobie pomogę.

Łażąc tędy owędy po prośbie, obaczę,

Czy w zysku da kęs chleba rzemiosło żebracze.

Nawet w zamek Odysa chciałbym się odważyć,

Z Penelopą o różnych wieściach coś pogwarzyć,

Zetknąć się też i z pyszną rzeszą zalotniczą:

Z mnóstwa potraw na stole może coś użyczą.

Jeśli służby mej zechcą, najzręczniej się sprawię.