Ależ słuchaj! I dobrze rozum, co-ć wyjawię:

Oto z łaski Hermesa, co wdziękiem pięknoty

I pomyślnością ludzkie zwykł wieńczyć roboty,

Nie sprosta mi nikt w służbie pilnej — to rzecz pewna:

Umiem ogień rozpalić, suche łupać drewna,

Lać wino, mięso krajać i obracać rożny —

Zgoła wszystko, co od sług wymaga pan możny”.

Zmartwion tym, wraz mu odrzekł boski nasz pastucha906:

„Gościu mój! Jakaż znowu ugryzła cię mucha,

Że się chcesz na niechybne nieszczęście narazić?