Wskażę ci więc, do kogo możesz iść bezpiecznie:

Do Eurymacha pójdziesz, ten przyjmie cię grzecznie.

On teraz na Itace ma miru921 najwięcej,

Mąż dzielny, on o matkę moją najgoręcej

Się dobija, po berło Odysowe sięga.

Nie wiem, jak go osądzi olimpska potęga,

I czy nań przed weselem nie padnie cios krwawy!”

Gdy to rzekł, jastrząb wionął mu od ręki prawej;

W szponach darł on gołębia, ten Feba ptak922 chyży,

Z góry się posypała siła piór i pierzy