Jak mruk siedząc, aż ciało do kości przysycha”.

Na to rzekł mu Telemach: „Przykro mi i boli —

Lecz zostawmy Laerta własnej jego doli.

Gdyby ludziom szło wszystko gładko, od życzenia,

Ja bym wpierw powrót ojca wybrał bez wątpienia.

Śpiesz się tedy z poselstwem i prosto, na boki

Nie zbiegając do niego, wrócisz tu bez zwłoki.

A tylko matce szepniesz, niech chyłkiem wyprawi

Klucznicę, ta starcowi całą rzecz wyjawi”.

Rzekł i naglił, a pastuch postoły nakłada