Niebawem, gdy już stanął u wspaniałych gmachów,

Drzewce oparł o słupek i wraz próg kamienny

Przekroczywszy, był w izbie wysokosklepiennej.

Eurykleja piastunka najpierw go zoczyła,

Gdy ozdobne siedzenia skórami mościła,

Więc z płaczem k’niemu biegła; inne służebnice

Rzuciły się też za nią całować mu lice

I ręce, i panicza witać po kolei.

Wtem z komnat wyszła postać cnej Penelopei

Podobna Artemidzie967, złotej Afrodycie968.