Tak rzekł — a woli syna powolna970 niewiasta

Poszła wziąć kąpiel, w szatki przyoblec się czyste,

Ślubować hekatomby bogom uroczyste,

Jeśli Zeus da jej odwet za gwałt wycierpiany.

I Telemach zamkowe opuszczał już ściany

Z kopią w dłoni; tuż za nim biegły lotne pieski.

Atenea nań urok rozlała niebieski,

Że gdy szedł, gmin się dziwił postaci uroczej.

Wnet też butny tłum gachów do niego się tłoczy,

Grzecznie wita, lecz w sercu knuje same zdrady.