Telemach przeszedł mimo971 tej gaszej gromady

I kędy Haliterses, Antif, Mentor stary,

Od ojca przyjaciele, a z nim dobrej wiary,

Siedzieli, tam się zwrócił, siadł przy nich na ławie.

Ci go wypytywali o wszystko ciekawie.

Nadszedł wreszcie i Pejraj, kopijnik jak mało,

Prowadząc z sobą gościa. Tego wypadało

Powitać, i Telemach biegł już ku gościowi,

Gdy Pejraj w drogę wchodząc rzekł Telemachowi:

„Przyślijże dziewki dworskie do mojej tam chaty