Miał mir978 u zalotników i z nimi godował:

„Panowie, niechby każdy tym grom już folgował979

I do izby powracał obiad przygotować,

Bo ten w porze właściwej lepiej zwykł smakować!”

Na te słowa gachowie z swych miejsc się schwycili,

A gdy obszerną izbę sobą napełnili,

Porzucawszy chitony na krzesła i stołki

Nuże rzezać barany i tuczne koziołki,

Także i karmne wieprze, toż ze stada wołu

Dla siebie na biesiadę.