Boski pastuch z Odysem na zamek wchodzili.

Dźwięk drążonej formingi rozlegał się w ciszy;

Stanęli: pieśń Femiosa gędźbie towarzyszy.

Wtem rzekł Odys, pastucha chwytając za ramię:

„To pewnie dwór Odysa; sam widok nie kłamie.

Łatwo poznać z wszystkiego, co uderza oko:

Gmach tutaj ponad gmachem piętrzy się wysoko,

Szczytny mur blankowany obiega dokoła

Otaczając dziedziniec, a brama od czoła,

O podwójnych wrzeciądzach, mocno go zamyka.