Gdy ujrzał swego pana po dwudziestym roku.

Postrzegł boski Telemach wpierw niźli kto drugi,

Jak pastuch wszedł do izby, i zaraz na mrugi989

Przywołał go do siebie. Ten powiódł oczyma,

A widząc próżny stołek, dla siebie zatrzyma.

Był to stołek, na którym krajczy zwykle siadał,

Kiedy pieczeń rozbierał i gościom nakładał.

Do stołu Telemacha szybko go przystawił

I siadł naprzeciw pana. Wnet keryks990 się zjawił,

Nałożył mu mięsiwa, chleb podał z koszyka.