Lub dla dobra ogółu: na przykład lekarza,

Cieślę, wróżbitę albo boskiego pieśniarza,

Który pieśnią nam serca krzepi i weseli.

Takich tylko się bierze, gdzie bądź by się wzięli,

Lecz dziadków nikt umyślnie nie ciągnie w swe progi.

Wszakżeś ty na Odysa sługi nader srogi,

Od innych sroższy; dla mnie tyś najsroższy może.

Jednak mało dbam o to, dopóki w tym dworze

Penelopa i syn jej śliczny władną nami”.

Roztropny mu Telemach rzekł na to słowami: