Żony w jeństwo pobrali z dziatwą niedorosłą,

A mężów w pień wysiekli. Gdy się to doniosło

Do miasta — rankiem tłumy i konno i pieszo

Migając miedną994 zbroją na odsiecz im spieszą

I okrywają pola. Kronion gromowładny

Zesłał na mą drużynę popłoch bezprzykładny.

Żaden bowiem wrogowi już nie stawił czoła —

Więc włóczniami wykłuto ściśniętych dokoła,

Innych żywcem pojmanych do robót skazano,

A mnie zaś przejezdnemu panu darowano.