I każdy dał coś w torbę, gdy w kolej obchodził,

A zły Antinoj w ramię stołkiem go ugodził”.

Tak mówiła królowa, w panien licznym kole

Siedząca w swej komnacie. Tymczasem na dole

Odysej się pożywiał. Onę zaś chęć zdjęła

Przywołać Eumajosa, i tak doń zaczęła:

„Śpiesz co żywo, niech do mnie przyjdzie ten podróżny:

Chcę z nim mówić, o szczegół wypytać go różny;

Może on co o chrobrym zasłyszał Odysie

Lub go spotkał; bywalcem w świecie wydał mi się”.