Powiedz więc Penelopie: choć słyszeć mnie pragnie,

Niech cierpliwie poczeka, aż słońce się nagnie

Do zachodu; o mężu wtenczas jej opowiem,

Usiadłszy przy ognisku. Lichą odzież bowiem

Mam na sobie — wszak o tym najlepiej wiesz pono”.

Skończył, a pastuch odniósł wszystko, co mówiono.

Penelopa go widząc, jak wchodził w jej progi,

Rzekła: „Czemuż sam wracasz, gdzie jest ten ubogi?

Czy się lęka zuchwalców lub czegoś się boi?

Może wstyd mu? Żebrakom wstyd ten nie przystoi”.