Żeś dziad, jako ja, taki. A komu bóg szczęści,

Ten bogaty; więc po cóż wyzywasz na pięści?

Choć ja stary, lecz gniewu nie umiem hamować:

Mógłbym pierś ci lub gębę juchą1007 zafarbować

I nazajutrz przyszedłbym siedzieć tu w spokoju;

Ty zaś już byś nie wrócił pewno po tym boju

Siadywać popod drzwiami dworu Laertiada!”

Na to mu z wściekłą złością Iros odpowiada:

„Co ten żebrak językiem i kłapie, i kłapie

Jak baba przy kominie! Ojże, jak cię złapię,