Owoż wygrywający jeden z tych szermierzy

Może przyjść, wybrać kiszkę podług woli swojej

I zawsze jadać z nami. Lecz już nie postoi

W tych progach odtąd inny z natrętnych żebraków!”

Te słowa Antinoja ujęły junaków.

Chytrze im na to Odys rzekł: „O przyjaciele!

Jam już stary, jam w życiu bied doznał tak wiele!

Mogę-ż z młodszym się mierzyć? Cóż robić, gdy trzeba?

Głodny zniesie i kije dla kawałka chleba.

Więc zgoda! Wprzódy jednak każdy z was przysięgnie,