Dali-ć wszystko, co pragniesz, Zeus pewnie wysłucha

Za to, żeś nas od tego zbawił pasibrzucha,

Którego do Echeta wnet wyszlem na łodzi —

Król ten ludziom okrutny i jemu dogodzi!”

Tak życzyli. Odysej wielce się radował

Z tych życzeń, zaś Antinoj już mu przygotował

Sporą kiszkę: krwią była i tłuszczem nadziana.

Amfinom dał dwa chleby, po czym z roztruchana

Złotego przepijając, te słowa doń rzecze:

„Pozdrowienie ci, stary, nieznany człowiecze!