Do nich to boski Odys zwrócił swoją mowę:

„Nieobecnego pana dziewki Odysowe!

Idźcie stąd, przy królowej siedzieć wam w komnacie.

Tam wasze miejsce; panią rozweselać macie

Albo kręcić wrzeciono, lub też czesać wełnę.

Ja zaś o tych kagańcach staranie zupełne

Chcę tu mieć, choć do rannej zostaliby zorzy.

Do trudów jam nawykły, mnie to nie umorzy”.

Dziewki w śmiech i po sobie zerknęły z ukosa,

Aż Melanto, rumiana córeczka Doliosa,