Ale pychą nadęty, z sercem nieużytem,

Mniemasz się być potęgi i dzielności szczytem,

Że siedzisz wśród tej zgrai odwagi wątpliwej.

O! gdyby na swą ziemię wrócił Odys żywy,

Wnet te drzwi, choć szerokie i stoją otworem,

Zmykającemu ciasnym byłyby wątorem1032!”

Na te słowa zawrzało serce w Eurymaku,

Gniewnie spojrzał i rzekł doń: „Dam ci ja, żebraku!

Zaraz weźmiesz zapłatę za harde gadanie

I za mężów dostojnych nieuszanowanie.