„O! bodaj ten włóczęga pierwej kark był skręcił,

Nim przyszedł do Itaki i do nas się wnęcił,

By wzniecić taki rozruch! My się tu kłócimy

O dziada! Czy już nigdy spokojnie nie zjemy?

Snadź górę u nas wzięła niezgoda przeklęta!”

Wtem Telemach głos zabrał i rzekła moc święta:

„Szalejecie, to nie dziw: sytych i opiłych

Jakiś demon podszczuwa do kłótni niemiłych;

Więc po tłustej wieczerzy iść wam spać do domu,

Kto ma chęć, gdyż nie bronię siedzieć tu nikomu”.