Z podnóżkiem przytwierdzonym, aby oprzeć stopę;

Owoż w wspaniałym krześle siadła Penelope.

Wnet i białoramienne zbiegły się tam dziewki

Sprzątać stoły i chleby, puchary, nalewki1038

Rozrzucone po izbie, resztki gaszej stypy.

Z kagańców żar wytrzęsły na ziem, świeże szczypy

W nie wetknęły, by ciepło było tam i jasno.

Wtem znów mową napadła Odysa napastną

Melanto:

„Cóż, przybłędo? Nocy nam spokojnej