A nie o ród mój ani o miejsce rodzinne,

Jeśli nie chcesz boleścią serca mi zakrwawiać,

Gdybym miał obraz nieszczęść już przebytych wznawiać.

W cudzym domu te skargi zresztą, te łzy rzewne

Nie przystoją, i w gorsze popadłbym zapewne,

Bo ty sama lub twoje rzekłyby kobiety:

— Nie darmo ten człek płacze; on musi być spity”.

Roztropna Penelopa odrzekła mu na to:

„Powiem ci, że woń cnoty, urodę bogatą

Wydarli mi niebianie odtąd, gdy na Troję