I wiał, że człek na nogach ledwo się utrzymał.

W trzynastym, gdy wiać przestał, odbili Achaje”.

Takie prawdopodobne gadał on jej baje,

Lecz słuchająca żona w łzach topniała wszystka.

Jak na górach Zefirem zwiane zasypiska

Śniegu zwykle roztapia rankiem Eur ciepławy:

Tak roztapiał jej śliczne lica potok łzawy,

Co płynął po małżonku, tuż przy niej siedzącym.

Dla Odysa płacz żony był rozdzierającym;

Oczy jego, jak z rogu, lub żelaza ryte,