Na to odrzekł jej Odys: „Czcigodna matrono

Laertiady Odysa! Ależ zdrowie szanuj,

Nie psuj pięknej urody, nad smutkiem zapanuj

I nie płacz tak ustawnie1062! Łez twych ja nie ganię:

Każda małżonka płacze, gdy męża nie stanie,

Towarzysza młodości, z którym miała dziatki.

A choć Odys jak bożek był śliczny i gładki,

To się ukój i słuchaj mojej opowieści.

A są to najprawdziwsze, jakiem zebrał, wieści

O powrocie twojego męża, który ninie1063