Młoda osoba

— Jaki on przystojny, ten pan Ferdynand. (Matka trąca ją nieznacznie nogą). Czego chcesz, mamo?

Matka

spogląda na córkę znacząco

— Tak mówi się, moja droga, tylko o swoim narzeczonym; pan Ferdynand nie jest do wzięcia.

Dama

wydekoltowana do drugiej nie mniej wydekoltowanej

— Czy wiesz, moja droga, jaki z tego morał? Oto, że jedynie szczęśliwe są małżeństwa we czworo.

Przyjaciel

do którego autor lekkomyślnie zwrócił się o zdanie.