Tu, gdzie cień daje ten laur rosochaty,

I gdzie czekają na cię pełne dzbany.

Massyk9 gubiący troski lej do szklanki,

A z konch10 głębokich czerp maści i wonie.

Hej żywo! kto nam posplata tam wianki

Świeże z opichu11 i mirtu na skronie?

Kogo nam Wenus12 da królem biesiady?

Mniejsza — lecz dzisiaj pohulam jak Traki13

O, bo już sobie nie mogę dać rady,

Kiedy mi do dom zawitał gość taki!