Ten, co się kozła lichego wierszem tragicznym dobijał,

wkrótce też leśnych Satyrów94 nago na scenę wprowadził

i, nie ujmując powadze sztuki, na szorstkie się puszczał

żarty, bo musiał nowością widzów przyciągać i bawić,95

którzy, odbywszy ofiarę, przyszli swywolni i spici.

Tak jednakże słuchaczom trzeba zalecić szyderczych

i gadatliwych Satyrów, rzeczy poważne z żartami

tak połączyć, by żaden bożek i żaden bohater,

który się wprzódy odznaczył swoją purpurą i złotem,

nie powędrował do podłych karczem nędznymi przemowy,