Jako przy schyłku gdy roku liście zmieniają się w lasach,

stare spadają, tak giną rody wiekowych wyrazów,

świeżo powstałe, jak młodzież, kwitną i pełne są siły.

My i wszystko, co nasze, śmierci ulegniem... czy Neptun

w ląd wpuszczony42 (królewskie dzieło!) od wiatrów północnych

chroni okręty, czy bagno43 z dawna niepłodne44 już słucha

wioseł i żywi sąsiednie miasta, i ciężki pług dźwiga,

czy tam potoki musiały zmienić bieg zgubny dla żniwa,

gdy im wskazano kierunek lepszy, te dzieła zaginą;

czyżby więc słowa pozostać miały w zaszczytach i łaskach