»A pokój do bawienia?« »Tam gdzie i jadalny«.

»To być nigdy nie może! A gabinet?« »Daléj.

Ten będzie dla waćpani, a tu będziem spali«.

»Spali? Proszę, mospanie, do swoich pokojów.

Ja muszę mieć osobne od spania, od strojów,

Od książek, od muzyki, od zabaw prywatnych,

Dla panien pokojowych270, dla służebnic płatnych.

A ogród?« »Są kwatery271 z bukszpanu, ligustru«.

»Wyrzucić! Nie potrzeba przydatniego lustru.

To niemczyzna. Niech będą z cyprysów gaiki,