Cztery z niej gabinety126 i dwa buduary127,

Że w nich były Starego dzieje Testamentu,

Nie cierpiano szpalerów128 jednego momentu,

Wziął je sąsiad za wyżła, a za dwie papugi

Zyskał zbroję złocistą129 w zamian sąsiad drugi.

Od czasów nieboszczyka jeszcze jegomości

Płaczą w kącie z szafarzem130 stary podstarości131.

Pan kontent. Skoro w rannej porze słońce błyśnie,

Już się przez przedpokoje ledwo kto przeciśnie;

Ten ustawia pagody132 chińskie na kominie133,