Rubiny krwi w niej błyszczą

słonecznych tęczą kras,

i skrzydła lśnią u ramion,

rozwarte, rozpierzone,

Nad legią, co zalała

symplońskiej drogi pas...

Powiewa szmat proporców,

radosne grzmią fanfary;

Wojenna nuta płynie

na kształt dźwięczących fal