Świat zła — krzyknąłeś — pod tym gromem skona!”
Jak nie uwierzyć w żelazne ryskale7,
Co w pył wiekowe opoki rozkruszą?!
I bałwochwalcze już kadzidła palę
Tobie, o tłumie, żeś owładł mą duszą!
Widzę: olbrzymie szeregi się zbiegły —
Skórzane mają u pasa fartuchy...
Tylcami młotów walą w świątyń cegły,
Przestwór wypełnia huk i łoskot głuchy!...
Widzę: centaury przebiegają ziemię,