Pomyka166 swoich granic nieznacznie, aż potym
Wszytki pola zaleje. Za czasu167, panowie,
Umykać168 rogów trzeba, bo wonczas już próżno
Miotać się, kiedy jarzmo na szyję założą.
Sprawiedliwości proszą, a grożą nam wojną:
Daj, chcesz li169, alboć wydrę, taka to jest170 prosto.
Winienem sprawiedliwość, ale nie z swą hańbą:
Kto ją na mnie wyciska, sowitej nagrody
Ze mnie chce i korzyści, i zelżenia mego.
Dawnyć to grecki tytuł pany171 się mianować,