Wszyscy w niepewnej gospodzie mieszkamy,
Wszyscysmy pod tym prawem sie zrodzili,
Że wszem przygodom4 jako cel być mamy.
Na tym rzecz wszytka, żebysmy nosili5
Skromnie, cokolwiek na człowieka przydzie,
A w niefortunie nazbyt nie tesknili6.
Płacz albo nie płacz, z drogi swej nie zydzie
Boskie przejźrzenie7, prózno sie kto zdziera8:
Niewola ciągnie, choć kto nierad idzie.
Nadzieja dobra serca niech podpiera9;