Tęś nadzieję już po sobie okazowała,

Nowe piosnki sobie tworząc, nie zamykając

Ustek176 nigdy, ale cały dzień prześpiewając177,

Jako więc lichy178 słowiczek w krzaku zielonym

Całą noc prześpiewa gardłkiem179 swym ucieszonym180.

Prędkoś mi nazbyt umilkła, nagle cię sroga

Śmierć spłoszyła, moja wdzięczna181 szczebiotko182 droga.

Nie nasyciłaś mych uszu swymi piosnkami

I tę trochę teraz płacę sowicie183 łzami.

A tyś ani umierając śpiewać przestała184,