Moja wdzięczna326 Orszulo, bodaj ty mnie była

Albo nie umierała lub sie nie rodziła.

Małe pociechy płacę wielkim żalem swoim

Za tym nieodpowiednym pożegnanim327 twoim.

Omyliłaś mię328 jako nocny sen znikomy329,

Który wielkością330 złota cieszy zmysł331 łakomy332,

Potym nagle uciecze333, a temu na jawi334

Z onych skarbów jeno chęć a żądzą335 zostawi.

Takeś ty mnie, Orszulo droga, uczyniła:

Wielkieś nadzieje w moim sercu roznieciła,